|
20.03.2004 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Szczakowianka |
|
|
|
|
Nigdy nie zapomnę gdy przyszedłem na zbiórkę, a tutaj tak niesamowita liczba ludzi czekająca na wejście do autokarów... warto przypomnieć że na tym meczu swój oficjalny debiut na wyjeździe miała grupa UltraSiła '03... Ledwo wyjechaliśmy z Jaworzna a już było przyjemnie... zaraz na Jęzorze ktoś wypatrzył młodą kobietę dziwnie stojącą przy drodze i od razu pierwszy postój ponad 400 osób się wysypało z autokarów i szybko do tej pani ale nie udało się jej "złapać"...
Potem podróż mijała w spokoju, aż do Bielska, gdzie prewencja robiła wszystko abyśmy na ten mecz się spóźnili, bądź nie weszli. Ja miałem to szczęście, że pojechałem w pierwszym autokarze, ale reszta krążyła po mieście prowadzona dziwnymi drogami na stadion... ale gdy dojechaliśmy wszyscy można powiedzieć, że Bielsko było w szoku... prawie 500 osób wbiło na sektor i od początku z konkretnym dopingiem, którym zamknęliśmy na jakiś czas usta miejscowym... eh, jak sami potem pisali, przez pierwsze 15 minut nie wiedzieli co się dzieje... Gorąca atmosfera z psami była podgrzewana od samego początku, a do tego przegrana naszych kopaczy, wszystko razem doprowadziło do starcia z zomowcami po końcowym gwizdku sędziego... tutaj chyba tylko brak zdecydowania uratował ich od linczu, bo niewiele brakło do przewrócenia ogrodzenia dzielącego nas od policji. Potem byliśmy dość długo przetrzymywani w sektorze po czym udaliśmy się spokojnie do domu.

|
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.