|
12.05.2002 RKS Radomsko - Szczakowianka |
|
|
|
|
Tym wpisem rozpoczynamy serię historii zatytułowaną "Z pamiętnika Drwala". Jako pierwszy mecz z tej serii RKS Radomsko - Szczakowianka z 2002 roku. Każda ulica, dzielnica oraz każda część Jaworzna żyła tym meczem, młodzi grając na boiskach czerpali inspiracje nie z zagranicznych zawodników a z piłkarzy Szczakowianki, każdy czekał na ten mecz. Z Jaworzna w stronę Radomska wyrusza bardzo duża ilość samochodów oraz 4 autokary. Atmosfera w autokarach po drodze do Radomska gorąca. Część Drwali wysiada pod kasami rywali. Zdziwienie malowało się na twarzach Gospodarzy i służb porządkowych, nie spodziewali sie nas tylu. Tego dnia głośnym dopingiem Szczakowianke wspiera 400 osób

Ta liczba przekroczyła oczekiwania nie tylko wyżej wymienionych a także i nasze. Wracając do dopingu, tego dnia pokazaliśmy ze zasługujemy na Ekstraklasę nie tylko na murawie ale i na trybunach. Gospodarze zostali zmiażdżeni dopingiem, każdy kimkolwiek nie był dawał z siebie 100 a nawet 110% do ostatniego gwizdka Gwizdek końcowy. Chyba nawet najwięksi poeci nie są wstanie opisać radości która towarzyszyła nam i piłkarzom, większość z nas obecnych wysypują się na murawę, ludzie płakali ze szczęścia, łzy pojawiły się też na twarzy prezesa. "Ekstraklasa jest już nasza" Z tym okrzykiem zaznaczaliśmy swoją obecność na każdym postoju towarzyszącym nam w drodze do Jaworzna. Na trasie spotykamy piłkarzy, jedziemy z nimi do Szczakowej aby tam razem świętować awans! Wielka impreza tak można opisać powrót do Jaworzna...

|