27.08.2011 Odra Opole - Szczakowianka PDF Drukuj Email

Odra Opole - SzczakowiankaNa najważniejszy wyjazd w tej rundzie o dziwo nie było jakiejś specjalnej mobilizacji i w efekcie jedziemy dość skromna ekipa – jeden trochę przeładowany autobus plus kilka osobówek. Na zbiórkę podstawia się nam żółty złom w którym było jak w piekarniku a klima niewiele dawała wiec droga do Opola to masakra choć nie przeszkodziło to w dobrym urabianiu. Droga przebiega spokojnie w dobrej atmosferze choć pewne spięcia powodował kierowca i balast który jechał z nami od Jaworzna nie zgadzając się na postój (w końcu i tak wymuszony). Pod stadion podjeżdżamy już po rozpoczęciu meczu jednak wejście nadzwyczaj sprawne i ok. 20 minuty jesteśmy na sektorze gdzie czeka na nas kilka zgrzewek wody od kibiców Odry – dzięki przydała się. Ze sobą mamy jedna flagę i trochę machajek. Doping w pierwszej połowie dobry momentami bardo dobry !! W drugiej jak by zeszło z nas powietrze i były tylko przebłyski dobrego dopingu. Powrót do Jaworzna również spokojny i w mega zajebistej atmosferze stworzonej głównie dzięki ekipie z SWA.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież